Spełniaj marzenia. Rozmowa z architektką wnętrz i projektantką mebli Justyną Spyrką.

Spełniaj marzenia. Rozmowa z architektką wnętrz i projektantką mebli Justyną Spyrką. tło

Imię nazwisko: Justyna Spyrka

Działalność: architekt wnętrz, projektant mebli

Miejsce działania: Górny Śląsk oraz Hiszpania

Strona/portfolio: www.justspyrka.eu

O sobie: Jestem młodą, ambitną osobą, ciągle jeszcze studentką, ale mającą już doświadczenie w pracy architekta wnętrz. Projektowanie to dla mnie praca i pasja, którą uwielbiam dzielić się z innymi. Nie lubię marnowania czasu i pieniędzy, źle znoszę brak organizacji, za to uwielbiam dobrą kawę. W wolnym czasie uprawiam wspinaczkę oraz czytam. Czasem upiekę też jakieś pyszne ciasto.

Spełniaj marzenia. Architektka wnętrz i projektantka mebli Justyna Spyrka. zdjęcie

 

Jak to się stało, że zostałaś architektem wnętrz i projektantką mebli? Jak to się zaczęło i jaka była Twoja droga do wykonywania tego zawodu?

J.S.: Ze sztuką związałam się bardzo wcześnie, kiedy w wieku 13 lat zdecydowałam się rozpocząć naukę w Ogólnokształcącej Szkole Sztuk Pięknych w Katowicach. To tam zdobyłam pierwszy szlif w dziedzinie sztuki i projektowania. Kończąc szkołę, wiedziałam, że chcę rozwijać się dalej w tych dziedzinach, ale jednocześnie czułam, że bycie artystką nie jest dla mnie. Poszukałam więc dla siebie dziedziny z pogranicza sztuki i użytkowości, jaką jest architektura wnętrz. W czasie studiów zetknęłam się nie tylko z zagadnieniem projektowania przestrzeni, ale też z meblarstwem. Jedno i drugie bardzo często się przeplata. Trudno być architektem i nie mieć styczności z projektowaniem mebli. Trudno też zajmować się meblami i nie dotknąć tematyki wnętrz.

Czyli właściwie od najmłodszych lat małymi kroczkami szłaś w tym kierunku, ale ostateczna forma wykrystalizowała z czasem. Poszukiwałaś… i no właśnie, czy znalazłaś? Czy to jest Twój wymarzony zawód? Czy miałaś inne plany na siebie po drodze?

J.S.: Dość długo nie wiedziałam dokładnie, czym chciałabym się zająć. Zawsze jednak ciągnęło mnie w stronę zawodów kreatywnych. Był czas, że myślałam o dziennikarstwie, zastanawiałam się też nad projektowaniem graficznym. Na samym początku studiów nie byłam jeszcze przekonana, że architektura wnętrz to coś, czym będę chciała się zajmować, ale im bardziej poznawałam tę dziedzinę, tym mocniej czułam się z nią związana. I tak jest nadal, każda nowa inspiracja czy odkrycie nieznanego dotąd architekta powoduje, że widzę mnóstwo nowych możliwości do rozwoju osobistego i nieustannej poprawy moich projektów, na czym korzystają oczywiście przede wszystkim inwestorzy.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy, co sprawia największą przyjemność, a co robisz mniej chętnie, ale jest konieczne do zrobienia w tym zawodzie?

J.S.: Największa przyjemność to oczywiście widzieć, że to, co dotąd pozostawało tylko na papierze i na ekranie komputera, staje się otaczającą nas rzeczywistością, realną przestrzenią. Proces realizacji projektu jest niesamowitym doświadczeniem, to świetne uczucie widzieć, jak kawałek po kawałku powstaje coś, co było tylko pomysłem. To, co jest mniej ciekawą częścią mojej pracy, to spędzanie wielu godzin przed ekranem komputera w czasie przygotowywania projektu. Ale traktuję to tylko jako jeden z wielu elementów mojej profesji – tak naprawdę najciekawsze rozwiązania powstają zawsze w czasie rozmów z inwestorami i wykonawcami. To niezbity dowód na to, że architekt wnętrz przede wszystkim pracuje z ludźmi.

Czy jest jakiś projekt, z którego jesteś szczególnie zadowolona? Co to było i dlaczego akurat TO?

J.S.: To bardzo trudne pytanie. Czuję się przywiązana do wielu projektów, bo w każdy włożyłam cząstkę siebie. Ale ten, o którym najchętniej opowiadam, to projekt atelier krawieckiego wraz z niewielkim showroomem dla mojego kuzyna, który został zrealizowany wiosną tego roku w Katowicach [tutaj link do strony atelier: https://ireneus.pl]. Temat pracowni krawieckiej nie był dla mnie łatwy i wiele musiałam się nauczyć o samym szyciu, aby móc stworzyć dobrą przestrzeń do takiej pracy. Na szczęście klient cierpliwie odpowiadał na wszystkie moje pytania. Nie ukrywam też, że było to niesamowicie miłe, gdy na uroczystym otwarciu pracowni, goście podchodzili do mnie, aby powiedzieć, że wnętrze bardzo im się podoba. Pewien polski dziennikarz i pisarz, Filip Springer, zarzuca architektom narcyzm. Muszę przyznać, że może mieć rację, skoro tak chętnie przyjmowałam komplementy.

Spełniaj marzenia. Architektka wnętrz i projektantka mebli Justyna Spyrka. atelier ireneus

Spełniaj marzenia. Architektka wnętrz i projektantka mebli Justyna Spyrka. atelier ireneus katowice

Po prostu wykonałaś świetną robotę, więc komplementy były zasłużone. Jedna najważniejsza rada, jaką możesz udzielić osobom, które chcą działać w tej branży?

J.S.: Nie bójcie się ani szalonych pomysłów, ani zadawania pytań, ani też stawiania na swoim. Szalone idee mają to do siebie, że na ich podstawie powstają niesamowite projekty. Oczywiście, aby je zrealizować tak, aby faktycznie były „tym czymś”, trzeba czasem trochę popracować na inwestorem i tupnąć nogą na budowie. Ale uwierzcie w siebie – to Wy jesteście specjalistami w projektowaniu, nie przysłowiowy pan Mietek z młotkiem. Jednak kiedy zdarzy się sytuacja, że czegoś nie będziecie wiedzieć (bo zdarzy się na pewno) – pytajcie! Szukajcie porad zarówno u klienta, jak i u wykonawcy. Ten pierwszy na pewno doceni, że staracie się stworzyć coś idealnego dla niego, a od tego drugiego naprawdę mnóstwo możecie się nauczyć. Także – odwagi i powodzenia!

Spełniaj marzenia. Architektka wnętrz i projektantka mebli Justyna Spyrka. centrum turystyczne Gliwiceprojekt koncepcyjny Centrum Turystycznego w Gliwicach

Spełniaj marzenia. Architektka wnętrz i projektantka mebli Justyna Spyrka. strefa dzienna w lofcieProjekt koncepcyjny strefy dziennej w klimacie loftowym

Dziękuję za wywiad. Ja też trzymam kciuki za przyszłych architektów i życzę powodzenia.

5 thoughts on “Spełniaj marzenia. Rozmowa z architektką wnętrz i projektantką mebli Justyną Spyrką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *